Nasza Kombucha powstaje w Beskidach, metodą rzemieślniczą, bez pasteryzacji. Oto droga od herbaty i wody ze źródeł Wisły do żywego napoju w butelce.
Krok 1: Herbata i woda z Beskidów
Wszystko zaczyna się od starannie dobranej herbaty i czystej wody z górskich źródeł. Woda to najważniejszy składnik kombuchy – w dużej mierze odpowiada za jej smak i jakość. Herbatę parzymy, słodzimy i studzimy.
Krok 2: Pierwsza fermentacja ze SCOBY
Do przygotowanej herbaty trafia SCOBY – symbiotyczna kultura bakterii i drożdży. Przez kilka–kilkanaście dni mikroorganizmy przekształcają cukier w kwasy organiczne i delikatne bąbelki. Tak powstaje baza kombuchy.
Krok 3: Druga fermentacja – smak i bąbelki
Na tym etapie dodajemy naturalne składniki smakowe – owoce, zioła lub przyprawy. Druga fermentacja w zamkniętej butelce buduje naturalne nasycenie dwutlenkiem węgla, czyli charakterystyczne bąbelki.
Krok 4: Butelkowanie bez pasteryzacji
Gotową kombuchę butelkujemy bez pasteryzacji. Dzięki temu fermentacja trwa dalej, a w każdej butelce naturalnie tworzy się „grzybek” SCOBY – znak, że napój jest żywy. Bąbelki potrafią rozwijać się jeszcze do około 7 dni po rozlewie.
Dlaczego bez pasteryzacji?
Pasteryzacja wydłużyłaby trwałość, ale zniszczyłaby żywe kultury – serce kombuchy. Dlatego naszego napoju nie pasteryzujemy, a jego jakość i bezpieczeństwo potwierdzamy badaniami laboratoryjnymi. Zobacz wyniki badań.